Bookeriada

Literatura w teatrze: Chomolungma wyobraźni. „Romanca” Jacka Chmielnika

„Romanca”, reżyseria: Adolf Weltschek, scenografia: Małgorzata Zwolińska, układ pojedynku szermierczego: Maria Jabłonowska, Leszek Jabłonowski,w spektaklu wykorzystano utwory: Jana Sebastiana Bacha, Gregoria Allegri, Riccarda Broschi, Ryszarda Gabrysia, Rolfa Lowlanda, Modesta Musorgskiego, obsada: Paweł Mróz, Rafał Szumski, Diana Jędrzejewska, Oliwia Jakubik.
Teatr Groteska, premiera: Kraków, 21 września 2012.

LITERATURA…
Jacek Chmielnik (ur. 31 stycznia 1953 w Łodzi, zm. 22 sierpnia 2007 w Suchawie), aktor i reżyser teatralny, znany głównie z ról w filmach Vabank i Kingsajz, był także uzdolnionym dramaturgiem. Jego komedia „Romanca” zdobyła dużą popularność na deskach wielu, nie tylko polskich teatrów. Ta, pozornie szekspirowska w nastroju sztuka, otwiera drzwi do groteskowej, co nie znaczy, że zupełnie niepoważnej debaty nad zasadnością sztuki teatralnej we współczesnym świecie, gdzie słowo „twórcze” odbija się głuchym echem, ponieważ „co znaczy: nowość”, kiedy „wszystko już było”.

…W TEATRZE.
Przygoda zaczyna się, kiedy jeden z widzów oświadcza, że spektakl jest stanowczo zbyt kiepski i żąda zwrotu pieniędzy za bilet. Ale gdy po raz kolejny mężczyzna zakłóca spektakl, scenariusz wciąga w siebie jego postać, która nieodwracalnie zmienia bieg wydarzeń.
I oto, za propozycją niesfornego widza, publiczność bez większego żalu żegna się z romantyczno- barokową pustynią i daje się porwać podróży na Chomolungmę. Powietrze staje się coraz mniej przejrzyste, las paruje gęstą groteską i wytwarza tajemniczą zawiesinę, ale dziwacznie powykręcane drzewa rąk i dzikie pnącza komizmu odnajdują się tu wręcz doskonale. Okolica okazuje się być zachwycająca. Wszystko, co majaczy w oddali, kusi, żeby jak najszybciej zobaczyć to z bliska. Jednak wbrew powszechnym wyobrażeniom tak nagła zmiana klimatu wcale nie jest zupełnie lekka. Przestrzeń spektaklu faluje sinusolidalnie i przy zabawności sięgającej zenitu można się aż sobą zmęczyć…
Docieramy do punktu widokowego, z którego będziemy obserwować narodziny nowej „takości” teatru. Oczywiście na taką zapowiedź zdążył się już zebrać zaciekawiony, uśmiechający się nieco ironicznie tłum. Ale mija kilkanaście minut i nie widać już żadnych lunet. I nikt nie czeka w pogotowiu, ze zdenerwowaniem przestępując z nogi na nogę, czym też okaże się owa nowa „takość”. Z reguły jesteśmy dość podejrzliwi w podróży, szczególnie, kiedy wybieramy się w nieznane, ale bohaterowie spektaklu są nam jakoś zaskakująco bliscy i wydaje się, że to my sami odbywamy z nimi rozmowy na scenie, a ponad to męczący jest wieczny brak zaufania między aktorem a widzem…
Przedstawienie zrealizowane w Teatrze Groteska w niezwykle pasjonujący sposób przeprowadza widza przez te obszary teatru, gdzie rzeczywistość i fikcja kamuflują się w dżungli przyzwyczajeń i oczekiwań odbiorów.

Spektakl obejrzałam 22 września 2012
w Teatrze Groteska w Krakowie.
Joanna Roś
Grafika: Maciej Boksa