Miłość do książek i czytania często otrzymujemy w genach – po naszych Dziadkach, którzy gdy byliśmy mali z zapałem czytali nam po raz kilkunasty tę samą bajkę. Z okazji Dnia Babci i Dziadka przygotowałyśmy listę książek, którymi z powodzeniem można obdarować naszych seniorów rodu przy najbliższej okazji. Jeżeli macie swoje własne propozycje, wpisujcie je w komentarzach!

Po kliknięciu na „+” pojawi się krótki opis książki.

Eric Emmanuel Schmitt, „Oskar i pani Róża”

Ta niewielka książka udowadnia, że czasem tajemnicza starsza „zapaśniczka” potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji. To książka, która niesie nadzieję i pocieszenie, która dowodzi, że czasem starsza osoba jak nikt inny potrafi przełamać dystans między światem dorosłych i dzieci.

Ignacy Karpowicz, „Sońka”

Powieść kresowa oraz historia o czasach okupacji. Jest miłość, oryginalny pomysł i jego nieoczywista realizacja, oszczędność słów i brak patosu. To dobra propozycja dla Babci i Dziadka, bo odsyła czytelnika w magiczną kresową rzeczywistość, z której wielu nas lub naszych bliskich się wywodzi.

Jonas Jonasson, „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”

Szwedzki Forest Gump, który przemierza Szwecję w kapciach z ukradzioną walizką. Dużo absurdu, humoru, ironii, ale też trafnych spostrzeżeń na temat współczesności. Świetna rozrywka, która dowodzi, że na emeryturze można podjąć się wszystkich szalonych rzeczy, których nie „wypadało” robić wcześniej. Opowieść o tym, że w pewnym wieku nie jest już ważne, co ludzie o nas myślą, czy nas lubią i akceptują.

Khaled Hosseini, „Chłopiec z latawcem”

Historia przyjaźni dwóch afgańskich chłopców o ogromnym ciężarze emocjonalnym. Powieść o dzieciństwie, relacjach rodzinnych, zdradzie, winie i odkupieniu, pokoleniowych obciążeniach. Przypowieść o cienkiej czasem granicy między dobrem a złem. Doskonała dla Babci i Dziadka, bo unaocznia, że w drugiej połowie życia coraz częściej powracamy do wspomnień z dzieciństwa i że to one w ostatecznym rozrachunku nas kształtują.

Wiesław Myśliwski, „Ostatnie rozdanie”

Mistrzowska medytacja nad życiem, dojrzewaniem, pamięcią… Arcydzieło, w którym koniec pisze sam czytelnik. To książka, którą najlepiej rozumie się, mając na koncie spory bagaż doświadczeń… To także książka o tym, że w pewnym wieku już nikomu niczego nie trzeba udowadniać.


Kathryn Stockett, „Służące”

 Historia trzech niezwykłych kobiet z amerykańskiego Południa, które są zdeterminowane, by odmienić swój los. Znakomita opowieść o społecznych podziałach, które istnieją w ludzkich głowach. To literacki dowód na to, że na zmiany nigdy nie jest za późno, że na emeryturze też można debiutować, rozwijać swoje pasje i iść pod prąd.

Mitch Albom, „Jeszcze jeden dzień”

Krótka i prosta historia o niedocenianiu tych, których kochamy. Magiczna, refleksyjna, pełna niezaprzeczalnego uroku. To doskonała propozycja dla Babci i Dziadka, bo umiejętnie przenosi czytelnika w świat najbliższych nam osób, które już odeszły i dowodzi, że odejście nie oznacza porzucenia.

Hilary Boyd, „Czwartki w parku”

W internetowej księgarni Amazon „Czwartki…” utrzymywały się wiele tygodni na liście bestsellerów i wyprzedziły nawet „Pięćdziesiąt twarzy Greya” E.L. James. Autorka została okrzyknięta w Wielkiej Brytanii „królową granny lit”, czyli literatury pisanej przez babcie dla babć. Ta łatka nie jest prawdziwa, ale przynajmniej pozwala sprzedać książkę w konkrtenej kategorii. „Czwartki w parku” to powieść o mężatce z ponad 30-letnim stażem, która po przejściu na emeryturę spotyka miłość swojego życia. Czytelnicy Boyd to nie tylko grupa 60+, okazało się, że czytają ją wszyscy między 25. a 80. rokiem życia. To ksiażka o milości, nadziei oraz o tym, że TO nigdy się nie kończy.

Kjersti Annesdatter Skomsvold, „Im szybciej idę, tym jestem mniejsza”

Książka idealna dla starszej osoby, która jest samotna, chciałaby to zmienić, ale za bardzo się boi. Główna bohaterka straciła męża, a poza tym obawia się, że nikt nie zauważy, gdy już jej nie będzie. Postanawia wyjść z domu i spróbować zwrócić na siebie uwagę ludzi. Książka i do śmiechu, i do uronienia łezki.

Antoni Huczyński, „Dziarski Dziadek. Mój sposób na długowieczność”

Wspomnienia z młodości oraz porady na temat zdrowia napisane przez Dziarskiego Dziadka – radosnego, zadowolonego z życia człowieka, który cały czas się uśmiecha i promieniuje dobrą energią. Na uwagę zasługuje również rozmiar liter, które są duże i wyraźne. Bardzo częstym powodem tego, że nasi Dziadkowie nie sięgają już po książki jest fakt, że trudno im je czytać. Po tę książkę sięgną z przyjemnością.

Ewelina Tondys, Alicja Sikora, Justyna Sekuła

Fot. Chris Marchant