Jako miłośnicy książek pewnie często bywacie w księgarniach. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak się w takiej księgarni pracuje? Co robi osoba, która jest odpowiedzialna za promocję książki? A może skrycie marzycie o tym, by wykonywać właśnie taki zawód? Jeżeli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość. Paulina Bandura, na co dzień PR Manager znanej i lubianej w Krakowie Księgarni pod Globusem, opowiada o tym, jak wygląda jej praca. Zapraszam do lektury!

1) Jak zaczęła się Twoja przygoda z książkami?

To był bardzo naturalny proces. Miłość do książek zawdzięczam mojej mamie i dziadkom – książki były najczęstszymi prezentami, które dostawałam przy różnych okazjach. Były też nagrodą. Ponieważ jako dziecko dużo chorowałam, po każdej wizycie u lekarza, mama za to, że byłam dzielna czytała mi a ja leżałam w łóżku przykryta wielką kołdrą i słuchałam. Najbardziej lubiłam ilustrowaną Biblię dla dzieci – do dziś uwielbiam historię o Mojżeszu, który jako niemowlak pływał w kołysce po rzece – i Baśnie Andersena – piękne stare wydanie z rysunkami Szancera. Kiedy nauczyłam się czytać, czytałam co raz więcej i więcej. Książki stały się moim lekarstwem i sposobem na poznawanie świata.

2) Jak wyglądała Twoja “ścieżka kariery” – jak trafiłaś do księgarni? Jakie studia skończyłaś? A może nie są one w ogóle potrzebne, by pracować w księgarni?

Jestem absolwentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Oprócz teorii komunikowania poznawałam na studiach również tajniki pracy PR Managera. Później pracowałam na różnych stanowiskach i w różnych branżach. A do pracy w Księgarni Pod Globusem zostałam polecona przez przyjaciółkę, która wiedziała o mojej miłości do książek. Księgarnia była nowa, ale już rozwijała się dynamicznie. Adam i Asia, zarządzający nią, prężnie działali, by dbać o wysoki poziom oferty i obsługi. Potrzebowali jednak wsparcia w realizacji swoich pomysłów. I wtedy pojawiłam się ja. W tym roku będziemy świętować 5. urodziny Księgarni Pod Globusem a ja swój trzeci i czwarty sezon w szeregach księgarzy.

3) Jakie cechy charakteru przydają się w pracy PR Managera księgarni?

Trzeba lubić ludzi i lubić książki. Jesteśmy księgarnią niezależną, nie dużą sieciówką. Nasi klienci nie są anonimowi, znamy się i dyskutujemy o książkach. Czasami proces wyboru odpowiedniego tytułu trwa długo i wymaga sporego zaangażowania. Ponieważ sprzedajemy też książki na zamówienie, niekiedy znalezienie trudno dostępnej pozycji to duży wysiłek. Ja zazwyczaj mam kontakt z klientem za pośrednictwem portali społecznościowych i maili, na pierwszej linii są nasi sprzedawcy w księgarni. Oni codziennie stają przed tymi trudnymi pytaniami: „Nie pamiętam tytułu ani autora, ale okładka była zielona, czy wie pani co to za książka?”.

4) Co lubisz w swojej pracy?

W nawiązaniu do poprzedniego pytania – ludzi i książki. Próbowałam zajmować się PR-em w różnych branżach. Pociągały mnie moda i sektor beauty, ale nie zatrzymałam się tam na dłużej. Chciałam zajmować się promocją czegoś wartościowego i dla ducha. Żaden ciuch nie dał mi nigdy takich emocji jak książka. Mam w biblioteczce rarytasy, których czytanie przerywałam co kilka stron zachwytami, jak świetnie jest napisana i takie, których bohaterowie są mi bliscy, jak rodzina. Kiedy mój ukochany pisarz Mario Vargas Llosa dostał Nobla, cieszyłam się jak dziecko. A całkiem niedawno spierałam się o niego z Adamem na antenie RMF Classic w cyklu Tu Się Czyta. On uważa, że Llosa to pisarz dla licealistek a ja jestem zdania, że nikt tak pięknie nie świntuszy, jak Mario. Gdzie indziej miałabym szansę na takie dyskusje?

5) Czego nie lubisz w swojej pracy?

Walki z wiatrakami. Wielu ludzi czyta książki. To ich pasja, sposób na spędzenie wolnego czasu i powód do zarwania nocy. Ale wciąż wiele osób traktuje czytanie jako zło konieczne i zbędny element codzienności. W szkole ktoś ich zniechęcił do czytania i ta niechęć w nich została. Dlatego tak bardzo lubię warsztaty z dziećmi. Czytamy razem książki i daje nam to autentyczną radość. Mam nadzieję, że to uczucie zostanie w nich na zawsze i że wychowujemy właśnie pokolenie czytających.

6) Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

Specyfika mojej pracy jest taka, że nie muszę codziennie przychodzić do księgarni. Pracuję zdalnie z miejsca, gdzie akurat jestem. Wrzucam posty na FB, mailuję, aktualizuję stronę. W soboty o 12:00 prowadzę warsztaty z dziećmi w ramach Bajek Pod Globusem i jestem na każdym spotkaniu autorskim. Bywam też w księgarni, by poprzeglądać nowości i poprzyglądać się klientom. Bardzo ciekawe jest obserwowanie ludzi, którzy z przyjemnością błądzą wzrokiem po grzbietach książek.

7) Zabawna historyjka, która przydarzyła Ci się podczas pracy w księgarni?

Historia prawdziwa! Do księgarni wchodzi grupa nastolatków. Panowie wyglądają na fanów fantasy i też kierują się bez wahania w stronę półki z tego typu literaturą. Stoją, oglądają książki, dyskutują. Nagle z głośników – w których mamy RMF Classic – leci ścieżka dźwiękowa ze Star Wars. Jeden z chłopaków zatrzymuje się, podnosi z namaszczeniem głowę i mówi: „Będę tu zawsze przychodził!”.

8) Straszna/dziwna historyjka, która przydarzyła Ci się podczas pracy w księgarni?

Najbardziej stresują nas zagubione dziecięce czapki i rękawiczki. Martwimy się wtedy, że mały bibliofil się rozchoruje i długo nie będzie nas odwiedzał. A dzieci to najbardziej wdzięczny klient, dlatego nasz dział z literaturą dla najmłodszych tak szybko się rozrasta.

9) Trzy rady dla każdego, kto chce pracować w księgarni?

  • Dużo czytaj, nawet książki – choćby fragmenty – które Cię nie interesują. Nigdy nie wiesz, kiedy przyjdzie klient, który będzie chciał podyskutować o poradniku dla szydełkujących.
  • Rozmawiaj z ludźmi i ucz się ich słuchać – klient, któremu poleciłeś właściwą książkę, zawsze wraca.
  • Zwiedzaj księgarnie podczas wycieczek, wyjazdów wakacyjnych, przypadkowych przystanków na długich trasach. Warto uczyć się od innych.

10) Co teraz czytasz?

Franz-Olivier Giesbert, „Kucharka Himmlera” – piękna, mądra książka o miłości do życia! Olga Tokarczuk, „Księgi Jakubowe” – czytam od kilku miesięcy z przerwami, bo czuję, że tę książkę powinno się czytać w atmosferze medytacyjnej – jak robią to Sandra Korzeniak i Jan Peszek w Radiowej Trójce. Czekam na dobry czas. I zaraz zabieram się za „Usypać góry. Historie z Polesia” – Małgorzata Szejnert pisze tak właśnie, że przerywam co chwilę i się zachwycam!

Paulina Bandura o sobie: Z wykształcenia dziennikarz, z powołania pr-owiec. Na co dzień wolny strzelec. Dba o wizerunek Księgarni Pod Globusem, prowadzi projekty w Polskiej Akcji Humanitarnej, pisze teksty dla magazynu Miasto Kobiet, przygotowuje eventy na zlecenie.

Przepytywała: Justyna Sekuła