Niemieckojęzyczni pisarze ostro skrytykowali metody biznesowe największej internetowej księgarni na świecie. Prawie 1200 autorów z Niemiec, Austrii i Szwajcarii podpisało się pod protestem skierowanym przeciwko monopolistycznym praktykom Amazona. Wśród stu pierwszych sygnatariuszy listu znaleźli się między innymi: laureatka literackiego Nobla Elfriede Jelinek czy znani autorzy kryminałów: Ingrid Noll, Nele Neuhaus, Eva Rossmann oraz autor popularnej serii „Tatort” Fred Breinersdorfer. Autorzy utrzymują, iż mamy do czynienia z celowym i świadomym działaniem ze strony Amazona, który w ten sposób zamierza wymóc na grupie wydawniczej Bonnier obniżki cen książek. Warto odnotować, iż nie tylko niemieckojęzyczni pisarze zarzucają światowemu koncernowi szantaż. Zbliżony spór z Amazonem prowadziło przed kilkoma miesiącami w Stanach Zjednoczonych wydawnictwo Hachette. Również w USA przeciwko praktykom Amazona protestowali utytułowani pisarze, między innymi: Stephen King, Paul Auster czy John Grisham.

W opublikowanym w połowie sierpnia w opiniotwórczych dziennikach liście otwartym do szefa Amazona, Jeffa Bezosa, niemieckojęzyczni pisarze zarzucają amerykańskiemu gigantowi e-handlu wydłużanie czasu dostawy wybranych książek nawet do dwóch tygodni oraz udzielanie niezgodnych z prawdą informacji o dostępności tytułów. Autorzy oskarżają firmę także o manipulowanie listami rekomendacyjnymi klientów w celu wymuszenia rabatów na książki. Tobias Kiwitt, reprezentujący Bundesverband junger Autoren und Autorinnen, powiedział: „My autorzy, jesteśmy zdania, że żaden dystrybutor nie ma prawa utrudniać lub powstrzymywać klienta przed zakupem książki”.

Listy rekomendacyjne to część strony internetowej księgarni Amazon, na której wyświetla się tytuły i zdjęcia okładek wybranych pozycji książkowych, które mogłyby zainteresować danego klienta. Pozycje te powinny być dobierane poprzez algorytm, który analizuje wcześniejsze zakupy użytkownika internetowej księgarni. Jednak pisarze z Niemiec, Austrii i Szwajcarii utrzymują, iż w wypadku grupy wydawniczej Bonnier Amazon nie przestrzega tej zasady. Książki publikowane przez wydawnictwa należące do grupy Bonnier nie są rekomendowane klientom, mimo że ich tematyka pokrywa się z zainteresowaniami niedoszłych nabywców. Grupa medialna Bonnier, mimo iż swoją siedzibę posiada w Szwecji, na rynku wydawnictw niemieckojęzycznych ma wypracowaną silną pozycję (kontroluje między innymi: Ullstein Buchverlage, Piper Verlag, Thienemann Verlag).

Protest pisarzy poparła niemiecka sekretarz stanu ds. kultury Monika Gruetters, która, krytykując internetową księgarnię, zauważyła, iż dominująca pozycja na rynku oraz panowanie nad drogami dystrybucji nie powinny prowadzić do naruszenia kulturowej różnorodności. Podkreśliła też, że nie jest do zaakceptowania fakt, iż spór e-księgarni z wydawcami odbija się niekorzystnie przede wszystkim na autorach i ich czytelnikach. Gruetters, która koordynuje niemiecką politykę kulturalną w ramach urzędu kanclerskiego, dodała także, iż nie może być zgody na eliminowanie wybranych tytułów książkowych z listy lektur polecanych ani na wymuszanie obniżek cen poprzez opóźnianie doręczenia zamówionej literatury. Swojego poparcia dla protestu udzielił także prezes niemieckiego PEN-Klubu, Josef Haslinger, który w wywiadzie dla agencji DPA powiedział, że jeśli list autorów nie zostanie przez kierownictwo Amazona potraktowany poważnie, pisarze mogą sięgnąć po inne metody.

Termin publikacji listu otwartego do Amazona i dyskusja wokół niego nie tylko w Niemczech, ale i na świecie nieprzypadkowo pokrywa się ze zbliżającymi się Międzynarodowymi Targami Książek we Frankfurcie nad Menem, podczas których prowadzone będą negocjacje cenowe między wydawnictwami a dystrybutorami książek. W oficjalnym oświadczeniu komentującym protest niemieckojęzycznych autorów, Amazon stwierdził, iż wypracowywanie niższych cen jest priorytetem firmy i leży w interesie klienta. Także na zarzuty amerykańskich autorów, jak Stephen King czy John Grisham, największa internetowa księgarnia na świecie odpowiedziała, że literatura powinna być tańsza, by mogła lepiej konkurować z innymi mediami.

Ewelina Tondys

Logo wykorzystane w grafice: Amazon.