Naszym zdaniem

Opowieść o odkrywaniu prawdy związanej z rzekomo zmarłą Laurą, starszą siostrą Weroniki.

6
Styl i język
3.5
Treść i fabuła
7
Okładka
5
Zapach

Powieść hiszpańskiej autorki została oparta na faktach, ale nie jest bezpośrednim zapisem konkretniej historii. Sanchez wprowadza czytelnika w problem z jakim styka się społeczeństwo w Hiszpanii. Według szacunków od sześćdziesięciu do nawet trzystu tysięcy hiszpańskich dzieci zostało porwanych i sprzedanych zaraz po porodzie; rodzicom zaś wmawiano śmierć ich córek i synów.

„Skradziona” jest opowieścią Weroniki o niej i jej najbliższych, którzy na pierwszy rzut oka wydają się szczęśliwą i normalną rodziną. Jednak pod płaszczykiem pozorów skrywana jest tajemnica o Laurze, rzekomo zmarłej po porodzie, pierworodnej córce.

Betty (matka) od lat dręczona niepokojem, nie może ustać w swoich poszukiwaniach. Jest bowiem przekonana, że Laura żyje i jest wychowywana przez inną rodzinę. Praca jaką wykonuje, daje jej swobodę poruszania się po mieście. Szuka śladów, które umożliwią osiągnięcie zamierzonego celu – odkrycie prawdy.

Weronika o obsesji matki dowiaduje się przypadkiem. Pewnego dnia znajduje fotografię dziewczynki łudząco do niej podobnej, lecz odrobinę starszej. Od tego momentu sama zaczyna popadać w obsesję. Kiedy Betty trafia do szpitala, córka przejmuje tymczasowo jej pracę. Weronice jest to wyjątkowo przydatne, gdyż może zacząć prowadzić własne śledztwo. Oczywiście nie informując o nim rodzicielki. W jego trakcie odkrywa zbyt wiele zdarzeń, które nie powinny być zignorowane, a które mogą się przyczynić do poznania losów Laury.

„Skradziona” to powieść zdecydowanie niskich lotów. Temat, który podjęła autorka, zdecydowanie ją przerósł. Opowieść, która wręcz się prosi o emocje czy jakąś akcję nie posiada ani jednego ani drugiego. Wszystko toczy się jednym rytmem, nie wywołuje momentów zawahania czy fascynacji. Zbyt długie i niepotrzebne opisy mogłyby zostać skrócone by nadać książce indywidualny charakter; czymś co nie pozwoliłoby czytelnikowi oderwać się od lektury i od problemu, który Clara Sanchez chciała przedstawić.

Dariusz Makowski