Góry są różne. Kocham Beskidy za tę swojskość, sielskość krajobrazu, bliskość wsi. Spędzam w nich ostatnio mnóstwo czasu ze względu na Kurs Przewodnika Beskidzkiego, a im częściej przemierzam beskidzkie szlaki, tym bardziej je lubię.

13

Pamiętam jak zimą pojechaliśmy w Tatry na szkolenie lawinowe. Wyszłam rano ze starego schroniska i zaspana powlekłam się na pierwsze zajęcia o lawinach, po drodze stając pod nowym schroniskiem i szeroko rozdziawiając gębę, kiedy zobaczyłam zamarznięte Morskie Oko a za nim potężną ścianę Mięguszowieckich Szczytów. Widok ten zrobił na mnie piorunujące wrażenie, zwłaszcza, że po raz pierwszy byłam w tym miejscu zimą i od czarno-białej niezwykłości otoczenia chyba jeszcze bardziej uderzające było poczucie przestrzeni. Przestrzeni, którą czuje się każdą komórką ciała i którą można się zapowietrzyć.

Kto choć raz był nad Mokiem latem, ten wie, że wtedy niemal na każdym kamieniu ktoś siedzi i cicha kontemplacja piękna przyrody jest zwyczajnie niemożliwa. Zastany widok idealnie dopełniały maleńkie, czarne kropki postaci na środku białej, ogromnej powierzchni jeziora (Morskie Oko to największe tatrzańskie jezioro). Doskonała metafora marności ludzkiego życia wobec potęgi Natury. Za to kocham Tatry: za tę potęgę, monumentalność, surowość. Kiedy trafiłam na informację prasową o „Opowieściach…”, uświadomiłam sobie, jak bardzo za Tatrami tęsknię. Album miał być namiastką obecności w nich.

Czy spełnił swoją rolę?

11722296_1012996342057491_6872165453896064962_o

Autorzy zdjęć, które trafiły do albumu na co dzień są pracownikami Tatrzańskiego Parku Narodowego. 22 fotografów na ponad 100 zdjęciach uchwyciło przeszło ćwierć miliona kilometrów kwadratowych zjawiskowych górskich terenów należących do TPN, jednego z najpiękniejszych polskich parków narodowych. Parki narodowe objęte są ścisłą ochroną, poruszać można się w nich tylko po wytyczonych szlakach. Największą zaletą albumu jest to, że pokazuje również miejsca, do których na co dzień dotrzeć nie można.

Fotografowie podglądają życie tatrzańskich zwierząt, łapią promienie Słońca na wysokich szczytach, z bliska przyglądają się przyrodzie. Zdjęcia powstawały podczas służbowych oraz prywatnych wypraw po górskich szlakach. Świetnie widać ich różnorodność, własny styl, niuanse, na które poszczególne osoby zwracają uwagę. Ratownicy GOPR przy pracy, zamarznięta tafla jeziora, miękka zieloność mchu. Błysk w oku kozicy górskiej, Mnich w chmurach, mroźna zima. Porosty na drzewie.

„Opowieści z serca Tatr” są jak dziurka od klucza, przez którą do woli można podglądać to, co po drugiej stronie, analizować szczegóły, wczuwać się w klimat. Przerzucanie kolejnych kartek jest jak wędrówka górskim szlakiem – fascynująca, bo nie wiesz, co czeka za zakrętem, jaki widok przyjdzie Ci ujrzeć. Fotografowie z Tatrzańskiego Parku Narodowego odnoszą się do gór z uwagą, szacunkiem i zrozumieniem – pasja jest mocno wyczuwalna. Nie pozostaje nic innego, jak pozazdrościć możliwości pracy w tak pięknych okolicznościach przyrody.

Album z pewnością spodoba się wszystkim miłośnikom gór. Zdecydowanie warto do niego zajrzeć.

Justyna Sekuła