Tymianek, majeranek, liść laurowy, jałowiec, mięta… Lara Gessler udowadnia, że zioła potrafią odmienić smak każdego dania – również deserów. Jej książkowy debiut to przełożenie pełnej aromatycznych ziół kulinarnej tradycji na język współczesnej kuchni w 54 przepisach. „Słodki zielnik Lary” w polsko-angielskiej wersji językowej ukazał się 28 września nakładem Edipresse Książki.

„Słodki zielnik Lary” podzielony jest na 15 części poświęconych różnym ziołom. Każdy z rozdziałów Lara Gessler opatrzyła krótkim wstępem, w którym przybliża pochodzenie, właściwości i zastosowanie danych ziół, a także dzieli się ciekawostkami i własnymi spostrzeżeniami na ich temat. Nie zabrakło także rycin prezentujących zioła. W każdej części Lara Gessler prezentuje kilka receptur na smaczne i niebanalne desery. Wszystkie 54 przepisy zilustrowane są apetycznymi zdjęciami. Dodatkowo „Słodki zielnik Lary” przygotowany został w dwóch językach: polskim i angielskim, co dodaje mu uniwersalności.

Lara Gessler, córka słynnej restauratorki Magdy Gessler, pasję do gotowania odziedziczyła po mamie i tacie – cukierniku. Fachu uczyła się od najlepszych mistrzów w Nowym Jorku, a doświadczenie zdobywała m.in. w restauracji londyńskiego hotelu Metropolitan. Jest współwłaścicielką restauracji U Fukiera oraz Słodki Słony. Uwielbia eksperymentować, „wychodzić poza swoją strefę komfortu”, poszukiwać nowych smaków i łączyć tradycję z nowoczesnością. Jej debiutancka książka „Słodki zielnik Lary” to efekt fascynacji naturą, potrzeby dawania czegoś innym i chęci podzielenia się wszystkim, czego Lara nauczyła się do tej pory.


Slodki zielnik Lary 3D 300dpi

 

Lara Gessler, „Słodki zielnik lary” – fragment

Crème brûlée na liściach laurowych
SKŁADNIKI
– 500 ml pełnego mleka
– 500 ml śmietanki 36%
– 12 listków laur owych
– 1/2 laski wanilii
– 150 g drobnego cukru
– 12 żółtek
– 70 g cukru demerara

W garnku o grubym dnie wymieszaj rózgą mleko i śmietankę. Dodaj listki laurowe. Wanilię przetnij wzdłuż. Grzbietem noża usuń ziarenka ze środka, a następnie wrzuć ziarenka i pozostałą łupinkę do garnka z mlekiem i śmietanką. Postaw garnek na małym/średnim ogniu. Mieszając co chwila, poczekaj, aż mikstura się zagotuje. Odstaw na bok. Utrzyj żółtka z cukrem i bardzo ostrożnie zacznij wlewać do nich miksturę z garnka, cały czas mieszając. Musisz uważać, żeby nie zaparzyć żółtek. Przecedź wszystko przez sitko i odstaw do ostygnięcia.

Przelej do żaroodpornych kokilek średnicy około 15 cm. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 120 st. C przez około 30 minut, aż do momentu, gdy po delikatnym poruszaniu blachą nie będzie już rzadkiego płynu, tylko zastygły krem. Wtedy wyciągnij kokilki z piekarnika i odstaw je do ostygnięcia. Następnie schłodź krem w lodówce.

Przed podaniem posyp powierzchnię każdej porcji cukrem demerara i za pomocą opalarki rozpuść go na karmel. Najlepiej używać większego płomienia i przypalać z dalszej odległości. To flagowy element tego deseru. Brûlée to po francusku „spalony”, a dobrze przygotowany deser poznaje się po charakterystycznym dźwięku pękania karmelu na kremie po uderzeniu łyżeczką.


Fragment zamieszczony dzięki uprzejmości Wydawnictwa Edipresse Książki. Fot. Wojciech Affek.