Naszym zdaniem

„Życie po duńsku”, czyli w poszukiwaniu duńskiej szczęśliwości i podejścia do życia.

5
Styl i język
5
Treść i fabuła
5
Okładka
5
Zapach

„Życie po duńsku”, czyli w poszukiwaniu duńskiej szczęśliwości i podejścia do życia. Do książki zachęciła mnie wcześniej przeczytana pozycja „Hygge. Klucz do szczęścia” – naładowana zdjęciami opowieść o krainie radości. Zainteresowałam się Danią i jej kulturą. Dzięki „Życiu po duńsku” uzupełniłam braki w wiedzy dotyczącej tego kraju.

Sama książka została napisana przez Helen Russell – brytyjską dziennikarkę i autorkę poradników, która wraz z mężem (nazywanym w książce Ludzikiem Lego) postanawia, po licznych przemyśleniach, odpowiedzieć twierdząco na propozycję pracy, którą dostał Ludzik Lego, i pojechać na rok do Danii.

Nie do końca są do tego przekonani, zwłaszcza autorka, ponieważ jest przyzwyczajona do szybkiego życia, rodziny, znajomych i spotkań, czyli dnia codziennego w Wielkiej Brytanii. Ostatecznie postanawiają skorzystać z nadarzającej się okazji. Pełni optymizmu mają zamiar najbliższy rok przeżyć na wskroś duńsko.

W książce znajdziemy wiele opinii i komentarzy duńskich specjalistów, badań i statystyk, do których autorka docierała, aby zgłębić tajniki duńskich zwyczajów. Np. badania WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) dotyczące picia alkoholu w krajach europejskich – Dania plasuje się w czołówce. Rocznie, na jednego Duńczyka przypada 11-12 litrów czystego alkoholu.

W Danii bardzo ważnym motywem większości działań jest tradycja. Robi się coś, ponieważ jest to tradycją, nie ma innego wytłumaczenia. Wiele rzeczy jest też usankcjonowanych prawnie, chociażby wywieszenie flagi, czego mogli doświadczyć bohaterowie książki na własnej skórze. Dania wydaje się państwem bardzo uporządkowanym, z wieloma uregulowaniami.

To bogaty kraj i szczęście Duńczyków wynika m. in. z tego, że nawet wysokie oczekiwania co do życia są realistyczne.

Spodobała mi się historia o wakacjach. Duńczycy koniecznie wyjeżdżają na długie wakacje, które są pewnikiem szczęścia. Helen z Ludzikiem Lego również wybrali się na takie i, co przerażające, pokłócili się przez całodniowe spędzanie ze sobą i tylko ze sobą czasu. Jak się okazało w ankiecie z 2012 r. odnalezionej przez autorkę w Internecie, dwie trzecie par kłóci się na wakacjach. Innymi słowy większość słodkich zdjęć z wakacji, które możemy zobaczyć na portalach społecznościowych, prawdopodobnie jest zrobiona tuż przed kłótnią. Co więcej, okazało się, że w Danii najwięcej pozwów rozwodowych wpływa właśnie w lipcu, po wakacjach, a sprawy rozwodowe są niezwykle łatwe. Rozwody są przyjmowane jak coś naturalnego. Skoro jest nam źle, trzeba to zmienić.

W Danii inne jest również podejście do dzieci, ich wychowywania. Dzieci uczą się na błędach, są oddawane do przedszkoli i cała odpowiedzialność spada na osobę, która dziećmi zajmuje się podczas nieobecności rodziców. Dzieci uczestniczą w różnych ciekawych wycieczkach, np. do sklepu z traktorami, jeżeli któreś z dzieci interesuje się tym tematem. Maluchy uczone są kreatywności, nie myślenia schematycznego.

Każdy w Danii należy do jakiegoś koła zainteresowań. Żeby tam mieszkać koniecznie trzeba do przynajmniej kilku należeć. Może to być chociażby chór; coś poza pracą i domową codziennością.

Jeszcze jedna ciekawostka, która jest również u nas normą. W święta Bożego Narodzenia ludzie spędzają czas w rodzinnym gronie, wtedy nie dzieje się nic w okolicy. Jest to czas dla podbudowania rodzinnych więzi. Polacy też zazwyczaj w święta chcą być z najbliższymi, to czas powrotów i poczucia bezpieczeństwa.

Dania uchodzi za najszczęśliwszy kraj na świecie. Na zadowolenie Duńczyków składa się wiele mniejszych, bądź większych cegiełek. Co ważne, państwo daje mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa, np. dzięki opiece zdrowotnej. Dania to jednak również kraj pełen przemocy, narkomanii i wbrew pozorom nietolerancji. Wiele osób w krainie szczęśliwości leczy się na depresję. Książka pokazuje wiele aspektów codziennego życia. Pod każdym rozdziałem czytelnik znajdzie krótki i zabawny komentarz-podsumowanie.

Sabina Bienia