Naszym zdaniem

Zabawnie i zgryźliwie o tym, co to znaczyć być Anglikiem.

7
Styl i język
7
Treść
9
Okładka
10
Zapach

Tytuł książki Matta Rudda mówi już w zasadzie wszystko, ponieważ jasno wskazuje na podejmowane przez autora tematy. Anglicy. Przewodnik podglądacza to faktycznie przewodnik po życiu i mentalności wyspiarzy – napisany z ironią i humorem. Rudd – w swych lekkich, przystępnie napisanych tekstach – stara się przybliżyć czytelnikom naturę swoich rodaków. Bada także zakorzenione w świadomości stereotypy. Czy Anglicy to faktycznie naród smutny i nieszczęśliwy? Jaki jest ich stosunek do kolejek? Jak bardzo cenią sobie prywatność? Odpowiedzi na te pytania i wiele innych można znaleźć w czasie lektury Anglików.

Nie jest to typowy reportaż, który w wyczerpujący, obiektywny sposób stara się pokazać mentalność Anglików. Kolejne rozdziały są raczej ciekawym opowieściami, które odwołują się do codziennego życia tamtejszych ludzi. Autor zagląda więc do mieszkań swoich rodaków, ich ogrodów. Analizuje także ich zainteresowania sportowe, zakupy, wyprawy autostradą. Nie boi się także zajrzeć do sypialni czy wybrać na plażę. Opisuje napotkanych ludzi: młodych, starszych, singli i szczęśliwe małżeństwa, by pokazać ich doświadczenia oraz styl życia. Z tych historyjek (czasem poważnych, czasem zabawnych lub groteskowych) układa się mozaika zróżnicowanych postaw, które w dużym stopniu przełamują krążące stereotypy.

Po lekturze można powiedzieć, że Anglicy nie są tak smutnym i narzekającym narodem, jak mogłoby się wydawać. Wbrew stereotypowym opiniom mają w sobie dużo cierpliwości oraz pogody ducha – nawet z samego rana, gdy mimo niesprzyjającej aury czekają na pociąg do pracy. Nie można im także zarzucić zbyt poważnego podejścia do życia – najlepszym dowodem są na to zaobserwowane przez Rudda sceny z ich codziennego życia. Autor z dużą dozą zgryźliwego humoru przedstawia Anglików w ich naturalnym otoczeniu (jak na przykład wygodna kanapa – najlepsze miejsce wypoczynku po pracy), ale jednocześnie ma w sobie wiele sympatii i zrozumienia dla rozmówców. Dzięki takiej strategii lektura książki sprawia wiele przyjemności – zwłaszcza gdy towarzyszy jej kubek z gorącą herbatą.

Sylwia Kępa