[…] dla nas, piszących, pisanie jest za każdym razem szaleńczą, ekscytującą przygodą, przeprawą malutkim czółnem przez pełne morze, samotnym szybowaniem w kosmos.
Herman Hesse „Kuracjusz”

Aby rynek książki nie umarł trzeba na bieżąca dodawać coś nowego. Ważne jest promowanie młodych autorów, którzy chcą podzielić się stworzonym przez siebie światem z czytelnikami. W mini-wywiadzie z początkującym pisarzem Adamem A. Adamkiem dowiemy się skąd wziął się pomysł na powieść „Pobudka w Fenirii” oraz dlaczego zdecydował się wydać swoją powieść za pomocą crowdfunding.

Dariusz Makowski: Dlaczego zdecydowałeś się na crowdfunding, aby wydać swoją książkę?

Adam A. Adamek: Nie będę ukrywał, że ważną rolę pełnił tu czynnik finansowy. Muszę zebrać połowę kwoty potrzebnej do wydania „Pobudki w Fenirii”. Drugą połowę zapłaci wydawnictwo. Wciąż jestem studentem, więc zarobienie tej sumy nie jest na chwilę obecną możliwe. Dodatkowo uważam crowdfunding za świetną inicjatywę, która wspiera kreatywność i pomysłowość oraz pozwala autorowi na bardziej bezpośredni kontakt z odbiorcami jego projektu. Niestety w naszym kraju finansowanie społeczne nie osiągnęło jeszcze dużej popularności. Zwykle ludzie nie wiedzą czym jest i błędnie interpretują to pojęcie. Należy dążyć do zmian w tym kierunku.

Skąd pomysł na Fenirię?

Zastanawiałem się, jakby wyglądał świat, w którym wszystkie nasze marzenia spełniają się. Chyba każdy chciałby robić dokładnie to, na co ma ochotę. W Fenirii praktycznie jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Przebywając w tej krainie możemy dostosować jej wygląd do swoich upodobań a nawet zmienić samych siebie. Jednak gdy zacząłem pisać „Pobudkę w Fenirii” okazało się, że moi bohaterowie wcale nie mają mniej problemów. Właściwie mają ich jeszcze więcej.

Nieraz czytelnik chciałby poznać dalsze losy bohaterów po zakończeniu książki. Czy w Twoim wypadku, jeśli książka znajdzie szerokie grono odbiorców, jest szansa na kolejne tomy o Fenirii?

Być może. Mam kilka pomysłów. Chociaż nie jestem pewny, czy spotkalibyśmy w Fenirii tych samych bohaterów. Jednak zanim mój projekt dobiegnie końca, planuję opublikować krótkie opowiadania. Ich akcja będzie rozgrywać się w Fenirii. Opiszę przygody bohaterów, których dokładniej będzie można poznać w powieści. Nie będą jednak bezpośrednio związane z fabułą książki. Nie wiem też ile ich powstanie.

Czytelnictwo w Polsce (wg oficjalnych raportów) nie wygląda najlepiej. Jak według Ciebie jest z czytaniem przez Polaków?

Mam wrażenie, że występują tutaj ogromne skrajności. Niektórzy czytają bardzo dużo, inni wcale. Czasem sądzę, że właściwie nie ma nic pomiędzy. Ostatnio rozmawiałem z pewnym osiemnastoletnim człowiekiem, który nie przeczytał jeszcze nic, prócz kilku szkolnych lektur. Ani jednej książki nie wziął do rąk z własnej woli. To dość przerażające. Mam nadzieję, że promocja czytelnictwa, która ma rozpocząć się od przyszłego roku przekona Polaków do czytania.

Młodemu autorowi ciężko jest przebić się na rynek książki. W związku z tym liczysz na większy czy mniejszy sukces swojej powieści?

Nie myślę jeszcze o sukcesie ani porażce mojej powieści. Aktualnie skupiam swoją uwagę na tym, by w ogóle została wydana.

Słyszałem opinie na temat tego, żeby pisać dobrze trzeba się wyzbyć szkolnych nawyków. Jaki Ty masz na to pogląd?

Szkoła uczy nas pisania pod tak zwany klucz odpowiedzi. Zwykle dostajemy jakąś z góry narzuconą opinię, którą mamy za wszelką cenę udowodnić. Nie ma tam miejsca na własne zdanie, wyrażenie swoich poglądów i myśli. Pisanie powieści daje nam całkowitą swobodę. Zarówno jeśli chodzi o temat, jak i formę. Więc tak, myślę, że ta opinia jest całkiem prawdziwa.

Dariusz Makowski